Humor

czyli kto z kim i czym i jeszcze dlaczego :)
XXL
Posty: 7
Rejestracja: marca 18th, 2011, 12:07 am
Kontaktowanie:

Humor

Postautor: XXL » marca 18th, 2011, 12:11 am

Spotkało się dwóch kolegów po długim czasie.
- Jak żyjesz? Co dobrego u Ciebie? Opowiadaj!
- Co tu mówić...? Pcha się tą biedę!
- Żartujesz?! O jakiej biedzie ty mówisz? Zawsze Ci się układało!
- Ale w małżeństwie mi się nie układa.
- Nie wierzę, przecież na uczelni świata poza sobą nie widzieliście!
- Na uczelni tak! A teraz mam podejrzenie, że mnie zdradza.
- Dlaczego tak myślisz?
- Już Ci to wytłumaczę! Mam taką pracę, że ciągle muszę zmieniać miejsce zamieszkania. Trzy lata w Lublinie, dwa w Stargardzie, dwa w Kamieniu Pomorskim, trzy w Poznaniu i teraz znowu Warszawa.
- No i co z tego? Przecież jeździcie razem!
- Tak! Tylko, że w tych wszystkich miejscach, przesyłki do domu przynosił ten sam listonosz!




Przychodzi Marit Bjoergen do lekarza, a lekarz do niej:
- mam dla pani złą wiadomość..
Bjoergen na to:
- co, wyzdrowiałam?!
A lekarz:
- gorzej, Justyna Kowalczyk zachorowała





Przezorność:
- tem sam prezent dla wszystkich dzieci - żeby się nie pobiły :)21
- te same perfumy dla żony i kochanki - żeby się nie pobiły :)21



Mąż do żony: - Przynieś piwo
Żona do męża: - A może jakieś magiczne słowo byś powiedział
Mąż do żony- Hokus, pokus, czary mary, zapier*alaj po browary

XXL
Posty: 7
Rejestracja: marca 18th, 2011, 12:07 am
Kontaktowanie:

Re: Humor

Postautor: XXL » marca 18th, 2011, 12:16 am

W klasie pierwszej, prowadzonej przez bardzo seksowną i młodziutką nauczycielkę, w ostatniej ławce, tuż za Jasiem, zasiadł jaśnie pan dyrektor szkoły.
Postanowił przeprowadzić wizytację na lekcji "najświeższej" w szkole nauczycielki.
Pani, bardzo przejęta, odwróciła do klasy swe apetyczne, opięte krótką spódniczką pośladki, pisząc na tablicy:
- "Ala ma kota."
Nawrót i pytanie do klasy:
- co ja napisałam? Martwota i przerażenie... Jedynie Jaś wyrywa się jak szalony. No...., no..., Jasiu?
Pani, z ogromnym wahaniem, dobrze już znając wyskoki tego łobuziaka, wezwała go do odpowiedzi.
- Ale ma dupę! - mówi Jaś.
- Pała! - wybuchła pani, czerwona na twarzy z oburzenia.
Jasio też wściekły, siadając zwrócił się do tyłu, do dyrektora:
- Jak nie umiesz czytać, to nie podpowiadaj.



Na dworcu PKS w Poznaniu facet wsiada do autobusu i mówi do kierowcy:
- Poproszę bilet do Poznania
- Ależ my już jesteśmy w Poznaniu! - odpowiada kierowca.
- Co? Tak szybko? Ile płacę?
- Zero złotych.
- Co? Tak tanio?




Rozmawiają dwie przyjaciółki.
-wiesz, wczoraj maż mnie uderzył.
-myślałam, że jest w delegacji.
-ja też tak myślałam.



Wczoraj wieczorem dyskutowaliśmy z żoną o tym i o tamtym...
Dochodząc do jakże delikatnego tematu eutanazji - o wyborze między życiem i śmiercią - powiedziałem:

-Nie pozwól mi żyć w takim stanie, bym był zależny od jakichkolwiek urządzeń i był karmiony z jakiejś butelki.
Jeśli przyjdzie mi znaleźć się w takiej sytuacji, to lepiej odłącz mnie od urządzeń, które trzymają mnie przy życiu.

A ona wstała, wyłączyła telewizor i pkomputer, a piwo wylała do zlewu.





jak żegnają sie lekarze:

okulista mówi: do widzenia !!

laryngolog: do usłyszenia !!

ginekolog: jeszcze do pani zajrze

XXL
Posty: 7
Rejestracja: marca 18th, 2011, 12:07 am
Kontaktowanie:

Re: Humor

Postautor: XXL » marca 18th, 2011, 12:24 am

Poradnik amatora browaru

OBJAW: Piwo wyjątkowo blade i bez smaku.
PRZYCZYNA: Szklanka jest pusta.
DZIAŁANIE: Poproś kogoś, żeby ci kupił następne.

OBJAW: Ściana na przeciwko pokryła się światelkami.
PRZYCZYNA: Leżysz na plecach.
DZIAŁANIE: Trzymaj się baru.

OBJAW: Usta pełne niedopałków
PRZYCZYNA: Przewróciłeś się na bar.
DZIAŁANIE: Patrz wyżej.

OBJAW: Piwo jest bez smaku, koszula z przodu mokra.
PRZYCZYNA: Usta zamknięte lub piwo skierowane do nieodpowiedniej częsci twarzy.
DZIAŁANIE: Wycofaj się do toalety i potrenuj przed lustrem.

OBJAW: Stopy zimne i mokre.
PRZYCZYNA: Szklanka trzymana pod nieodpowiednim katem.
DZIAŁANIE: Obróć szklankę tak, aby otwór był skierowany ku sufitowi.

OBJAW: Stopy cieple i mokre.
PRZYCZYNA: Wadliwa kontrola przepływu.
DZIAŁANIE: Stan obok najbliższego psa i upomnij właściciela.

OBJAW: Podłoga rozmazana.
PRZYCZYNA: Patrzysz przez dno pustej szklanki
DZIAŁANIE: Poproś kogoś, żeby ci kupił następne piwo.

OBJAW: Podłoga się rusza.
PRZYCZYNA: Jesteś wynoszony.
DZIAŁANIE: Upewnij się czy niosą cie do następnego baru.

OBJAW: Nagle zrobiło się ciemno.
PRZYCZYNA: Bar jest zamknięty.
DZIAŁANIE: Ustal z barmanem swój adres.

OBJAW: Taksówka pokrywa się kolorowymi wzorami.
PRZYCZYNA: Konsumpcja piwa przekroczyła dopuszczalny limit.
DZIAŁANIE: Zasłoń usta

XXL
Posty: 7
Rejestracja: marca 18th, 2011, 12:07 am
Kontaktowanie:

Re: Humor

Postautor: XXL » marca 18th, 2011, 12:29 am

Polak płynął ekskluzywnym statkiem w rejsie dookoła świata. Statek wpadł w potężną wichurę, nie dało się opanować sytuacji, zatonął. Polak się uratował, na jakiejś przypadkowej skrzyni dopłynął do bezludnej wyspy. Woda była, owoce również i tak człowiekowi leciał rok za rokiem. Któregoś dnia widzi gdzies tam pomiędzy falami, że ktoś płynie na jakimś pniu. Bez namysłu wskoczył do wody, doholował pień z pasażerem do swojej wyspy. Okazało się, że to śliczna blondyneczka, ciało jak u bogini, po prostu kobieta mażenie.Jej super ekstra liniowiec spotkał taki sam los jak i jego. Kobietę udało się ocucić, podkarmić, doprowadzić do zdrowia. Któregoś dnia przy ognisku taka rozmowa.
Ona: dziekuję za uratowanie życia
On: nie ma sprawy, każdy by tak zrobił
Ona : jeszcze raz dziekuję, a ty od dawna na tej wyspie
On : Ładnych parę lat
Ona : Zupełnie sam, cały czas
On : Tak
Ona : Taki młody mężczyzna jak ty pewnie ma wiele niewykorzystanych pragnień, które uzbierały się przez te lata
On : No troche się uzbierało
Ona : Wiesz, jestesmy tu sami we dwoje, uratowałeś mi życie, myslę, że mogę kilka z twoich pragnień spokojnie spełnić
On : Nie gadaj, masz piwo w tym pniu !!!!!

Awatar użytkownika
Art.B
Posty: 695
Rejestracja: marca 14th, 2011, 11:46 am
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Humor

Postautor: Art.B » marca 19th, 2011, 4:24 pm

:lol:
W mojej małej piwniczce trzymałem 18 butelek whisky.
Pewnego dnia mama kazała mi wszystkie wylać do zlewu, albo ona...
Wolałem nie słyszeć, co będzie, jeżeli tego nie zrobię, więc wziąłem się do roboty.
Wyciągnąłem korek z pierwszej butelki i wylałem jej zawartość do zlewu, nie licząc jednej szklanki, którą wypiłem.
Następnie wyciągnąłem korek z drugiej butelki i postąpiłem z nią podobnie, nie licząc jednej szklanki, którą wypiłem.
Następnie wyciągnąłem korek z trzeciej butelki i wylałem whisky do zlewu, którą wypiłem.
Następnie wyciągnąłem korek z czwartej butelki do zlewu i wylałem zawartoość do szklanki, którą wypiłem.
Następnie wyciągnąłem butelkę z następnego korka i wypiłem z niego jeden zlew, a resztę wylałem do szklanki
NasTępnie wyciągnąłem zlew z następnej szklanki i wylałem korek do butelki.
Następnie wylałem zlew do korka, wyciągnąłem zawartooeć i wypiłem.
Na koniec wykorkowałem zlew do szklanki, zabutelkowałem szklankę i zawartościowałem korek.
Kiedy już wszystko opróżniłem, przytrzymałem dom jedną ręką, drugą policzyłem szklanki, korki, butelki i zlewy, których było razem 29 i gdy dom akurat przebiegał obok policzyłem je jeszcze raz i w końcu miałem wszystkie domy w jednej butelce, którą wypiłem.
Wcale nie jestem pod wypływem kolaholu niek jaktórzy w zas pogli momyśleć.
Nie niestem jawet w piłowie tak pojany jak pożecie mymyśleć.
Jem wiedno: im pijaniej tu stoję, tym jestem dłuższy

:lol:

Awatar użytkownika
Art.B
Posty: 695
Rejestracja: marca 14th, 2011, 11:46 am
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Humor

Postautor: Art.B » marca 19th, 2011, 4:32 pm

:roll:
Od wielu miesięcy patrzyła jak się męczy. Codziennie do późna przesiadywał w garażu. Podziwiała go za jego cierpliwość - nigdy sie nie skarżył, a wręcz starał się zawsze wyglądać na zadowolonego z siebie i swojej . Ale jej kobieca intuicja podpowiadała, że to wszystko jest wymuszone i sztuczne. Wydawało jej się, że patrzy z zazdrością na sąsiadów i znajomych jeżdżących autami z salonu, siedzących wieczorami przy grillu z rodziną... gdy on znów rozbierał silnik...

Pewnej nocy, gdy pracował do późna w garażu podjęła ostateczną decyzję...
Wszystko miała dokładnie zaplanowane.
Okazja pojawiła się, gdy wyjechał na parę dni na delegację, służbowym samochodem...

W jeden dzień załatwiła kredyt w banku i wizytę u dealera. Na drugi zamówiła lawetę. Teraz pozostało tylko czekać... a w garażu... taki nowiutki... błyszczący... musi mu się spodobać...

Gdy przyjechał zaprowadziła go przed garaż, uroczystym ruchem otworzyła drzwi...
- Gdzie moja 190-tka... - jęknął tylko.
- Nooo... na złomie, tam gdzie jej miejsce, już nie będzie cię denerwować, cieszysz się kochanie?

Po pierwszym ciosie zadanym kluczem do kół zdążyła resztką świadomości pomyśleć "A może Dacia Logan to nie był dobry wybór... może Toyota... ".

Pozostałych dwudziestu sześciu już nie czuła...
:shock:

Awatar użytkownika
jaco
Posty: 61
Rejestracja: marca 19th, 2011, 4:08 pm
Kontaktowanie:

Re: Humor

Postautor: jaco » marca 19th, 2011, 6:54 pm

Pewnego dnia zabrałem ze sobą mojego dziadka do sklepu w centrum miasta aby kupić mu nowa parę butów.
Zatrzymaliśmy się aby kupić sobie coś szybkiego do przekąszenia.
Kiedy podchodziłem do stolika gdzie siedział dziadek, zauważyłem jak przygląda się on nastolatkowi z nastroszonymi różnokolorowymi włosami.
Mój dziadek przyglądał mu się uważnie, aż w końcu młody chłopak bardzo wulgarnie odezwał się do dziadka:
- Co, k...., stary dziadu, nigdy w życiu nie zrobiłeś nic zwariowanego ?
Znając mojego dziadka szybko połknąłem kawałek pizzy który miałem w ustach, aby nie zakrztusić się podczas jego odpowiedzi.
Nie zawiodłem się. Bardzo spokojnie i bez zmrużenia oka odpowiedział:
- Tak....raz się tak narąbałem, że wyruchałem pawia, i właśnie się zastanawiam czy nie jesteś przypadkiem moim synem......

Awatar użytkownika
ulik
Posty: 84
Rejestracja: marca 19th, 2011, 9:45 pm
Kontaktowanie:

Re: Humor

Postautor: ulik » marca 20th, 2011, 8:02 pm

Kowalski zmarł i oczywiście trafił do piekła. Tam przywitał go Diabeł i oświadczył, że piekło jest teraz miejscem bardziej miłym i gościnnym i że może wybrać z trzech rodzajów tortur. Kowalski poszedł z Diabłem do sali, gdzie pokutnik powieszony za stopy był biczowany łańcuchami. Grzesznik kazał Diabłu minąć to miejsce. Następnie poszli do sali gdzie facet powieszony za ramiona biczowany był batogiem uplecionym z ogonów kotów. Znowu Kowalski przecząco pokręcił głową.
W końcu doszli do sali, w której zobaczyli nagiego mężczyznę przywiązanego do ściany.
Piękna kobieta klęczała przed nim i uprawiała z nim seks oralny. Kowalski rzekł:
- Tak to jest miejsce, gdzie chcę odbyć swą karę.
Diabeł na to:
- Jesteś pewny? To trwa, aż przez 1000 lat, zdajesz sobie z tego sprawę?
- Tak, jestem pewien. To jest to miejsce!
- OK. - powiedział Diabeł.
Podszedł do pięknej blondynki, puknął ją w ramię i rzekł:
- Jesteś wolna, przyszedł twój zmiennik.

Awatar użytkownika
ulik
Posty: 84
Rejestracja: marca 19th, 2011, 9:45 pm
Kontaktowanie:

Re: Humor

Postautor: ulik » marca 21st, 2011, 10:37 am

Przychodzi facet do lekarza i przedstawia swój problem:
-Panie doktorze, bo ja w nocy się mocze.
-Dobrze proszę powiedzieć co się panu śni podczas...tego.
- A więc panie doktorze gdy zasypiam przychodzi do mnie taki krasnoludek i każe mi sikać.
-W takim razie w żadnym wypadku proszę nie słuchać tego krasnoludka !
Facet posłuchał lekarza, zasypia i przychodzi do niego krasnoludek:
-To co Józek sikamy?
-Nie!
-Sikamy?
-Jeszcze raz nie!
-No to kupę walniemy!


Jasiu rozwiązuje krzyżówkę.
- Tato, "Otwór kobiety" na "P" ?
- A pionowo czy poziomo ?
- Poziomo.
- Poziomo to pysk!


Mąż do żony:
- Zrobimy to na "urząd skarbowy"?
- A jak to jest na "urząd skarbowy"?
- Ty będziesz miała związane ręce, a ja dobiorę ci się do d*py...

Awatar użytkownika
ulik
Posty: 84
Rejestracja: marca 19th, 2011, 9:45 pm
Kontaktowanie:

Re: Humor

Postautor: ulik » marca 23rd, 2011, 6:33 pm

Na lekcji pani wymyśliła,że będzie podawać dzieciom cytat,a one będą odgadywać kto jest jego autorem.Pani mówi:Litwo Ojczyzno moja- kto jest autorem ?
Mickiewicz- odpowiada Małgosia.Brawo Małgosiu -mówi Pani-piątka i dzień wolnego.Za piątkę dziękuje,ale dzień wolny to nie bo jestem żydówką.Sytuacja powtarza się wiele razy.Jasiu wkurwiony jak 150,bo zawsze do odpowiedzi pierwsza zgłasza się Małgosia,nie wytrzymuje i krzyczy: jebać Żydów!Kto to powiedział -pyta Pani nauczycielka- Adolf Hitler - odpowiada Jasiu,za piątkę dziękuję widzimy się pojutrze :lol:


Wróć do „Magiel”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość