Kolejna wyprawa za nami.
Wszystko zaczęło się w Żywcu, oczywiście w muzeum browarnictwa

Na miejscu działalność rozpoczęło biuro

jeden z solenizantów otworzył część rozrywkową

tort z dekoracją "samochodową"

no i się zaczęło

nowy dzień a biuro ciągle ciężko pracuje

Janek w nowej roli , dba o aprowizacje biura

konkurencja "z jajem"

Nie wszystkim się udało

ważna była precyzja i doświadczenie

w strzelaniu również

Puchar dla prezesa - za odkrycie nowego oblicza

za szybkość i dokładność

Za precyzje i celne oko

za wrażenia estetyczne

można było pojeździć na koniu

i popływać statkiem

"rąbnąć w gałę"

jedni się bawią a biuro nadal ciężko pracuje

na koniec imponujący orawski zamek

Ostatnio zmieniony czerwca 28, 2011, 1:44 pm przez
bzf, łącznie zmieniany 1 raz.