Miniony sezon Mistrzostw Polski Pojazdów Zabytkowych, okazał się wyjątkowo udany dla reprezentantów naszego Stowarzyszenia Europejskiej Asocjacji Automobilerów. Poprzednich kilka - przynosiło rajdowej ekipie EAA miejsca w ścisłej czołówce rywalizacji klubów - jednak ciągle brakowało przysłowiowej kropki nad " i ".
W licznej stawce klubów, zajęte wcześniej miejsca: 2, 3 i 4, dawały satysfakcję jednak pozostawiały pewien niedosyt. Aż do teraz
Wzmocniona kilkuosobową bocheńską ekipą zasilającą szeregi członków EAA - rajdowa kadra Europejskiej Asocjacji Automobilerów, nie dała w tym roku żadnych szans konkurentom. Nawet Automobilklub Beskidzki - wieloletni dominator klasyfikacji klubowej, musiał tym razem uznać naszą przewagę i zadowolić się jedynie drugim miejscem na podium MPPZ 2021.
Tegoroczny sezon rozgrywek, z powodów pandemicznych, był znacznie krótszy niż zazwyczaj. Powodowało to, że chcąc myśleć o końcowym sukcesie, w żadnej z rozegranych trzech rund, nie można było stosować taryfy ulgowej, skutkującej stratą cennych punktów.
Okrojony o połowę sezon, rozpoczął się dopiero pod koniec lipca w Rzeszowie, gdzie odbył się XXII Podkarpacki Rajd Pojazdów Zabytkowych, od lat cieszący się uznaniem startujących w nim zawodników. W tym roku, na wyjątkowo długiej liście zgłoszeń, widniało aż 61 załóg. Wśród nich znalazła się szóstka reprezentująca barwy EAA - dwie w klasie Post 1960 i cztery w najliczniejszej Post 1970.
Tomasz i Agnieszka Adamczykowie jadący maleńkim Innocenti Mini Minor, odnieśli zwycięstwo w swojej klasie, zapisując jednocześnie największą zdobycz punktową na koncie EAA - w rywalizacji klubowej. Kolejne punkty - w sumie 40, dopisały pozostałe załogi, co dało Asocjacji 3 miejsce w podkarpackiej rundzie.
Następna runda rozgrywana na terenach malowniczej Jury Krakowsko - Częstochowskiej, pomimo niepełnego składu, przyniosła zwycięstwo naszej klubowej ekipie. Doskonały rajd pojechała rodzinna załoga - Jarosław Stachura/Katarzyna Stachura. Ich zielony Triumph Spitfire okazał się najlepszy nie tylko w klasie Post 1970, ale również w klasyfikacji generalnej całego rajdu.
Zresztą rodzinne składy, zdecydowanie przeważają wśród załóg reprezentujących EAA. Wyjątek stanowią zdobywcy drugiego miejsca w Post 1970, które w Częstochowie przypadło Jerzemu Kękusiowi, jeżdżącemu już siódmy sezon z Rafałem Chronowskim. Dobrze to świadczy o „trwałości związku” tego duetu, uhonorowanego zresztą podczas rundy w Stalowej Woli, specjalnym trofeum dla najstarszej załogi
Z kolei Łukasz Kłósek, świetnie spisujący się za kierownicą Renault Alpine A110 na próbach sportowych, swoją rajdową pasję przekazuje synom, obecnie startującym z racji wieku - jeszcze w charakterze pilotów. Kacprowi - u boku swojego Taty i Oliwierowi pilotującemu kuzyna Franciszka, z którym tworzą najmłodszą załogę cyklu MPPZ.
Ostatnia runda MPPZ, która odbyła się w Stalowej Woli, zaangażowała ponownie pięć załóg reprezentujących Asocjację Automobilerów. Tym razem zabrakło wśród nich Władysława Słuszniaka i Bożeny Żołnierkiewicz jeżdżących w tym roku, wyłącznie Alfa Romeo Spider z 1974 roku.
Drugie miejsce zajęte przez EAA w Stalowej Woli oraz wywalczone tam punkty w klasyfikacji klubowej, pozwoliły na zdobycie na koniec sezonu 1 miejsca i tytułu Klubowego Mistrza Polski przez Europejską Asocjację Automobilerów.
Twórcy tego wyniku zapisali na swoje konto oprócz zespołowego, również sukcesy indywidualne.