

O tym jak trudno się zgrać przekonały się liczne załogi, które niekoniecznie płynęły po wyznaczonej przez organizatorów trasie.O ile na starcie porządek był jako taki

to potem już "wolna amerykanka".

na szczęście dla naszych najmłodszych uczestniczek kajaki okazały się bardzo solidne i o dużej wyporności

więc to my oglądaliśmy karpie na talerzu a nie one wilków morskich na dnie stawu

Po emocjonujących zawodach i na szczęście w pełnym składzie ( a było ponad 30 samochodów) kolumną pojechaliśmy do Kalwarii. Auta - ich dziwni pasażerowie i jeszcze dziwniejsi kierowcy

grzały się w słońcu

a my w tym czasie zwiedzaliśmy klasztor
Kolejny postój to rynek w Myślenicach


My pełen relaks przy kawie, herbacie i innych płynach

rozmowy z cyklu "co by tu jeszcze ulepszyć?"

a prezes - telewizja, wywiady ale w końcu funkcja zobowiązuje

Piękna jesienna pogoda jeszcze bardziej uatrakcyjniła nasz wyjazd na górę Chełm, i mimo pewnych obaw

wszyscy wjechaliśmy na szczyt

Posileni widokami i małym co nieco w ostatnich promieniach słońca pojechaliśmy do Rabki

Wieczorem rozpoczęły się obchody rocznicowe - w końcu to X eskapada. Najpierw coś dla ciała

Potem przemówienia i prezenty

Sto lat dla jubilatów

Pamiątkowe pucharki dla uczestników

Dla zasłużonych odznaczenia

Dla wszystkich szampan i tort


Fetowanie jubileuszu przeciągnęło się do późnych godzin wieczornych a rano próba precyzji jazdy

I tu młodzi kierowcy okazali się być bardzo sprawni

Techniki były różne

reguła współzawodnictwa zakładała,że to kierowca ma podjechać jak najbliżej do stolika, do niektórych to stolik "podjeżdżał"

Pod rabczańskim amfiteatrem , gdzie ustawiliśmy nasze pojazdy odbywała się jednocześnie aukcja charytatywna dla chorego dziecka. mam nadzieję że w jakiejś mierze zasililiśmy konto przeznaczone na leczenie.

Rozdaliśmy puchary - tu dla zwycięskiej załogi opla

Dla najmłodszych uczestniczek

podziękowaliśmy władzom miasta

a władzom najbardziej podobał się ten samochód

tym którzy przyczynili się do sprawnej organizacji imprezy


i to już niestety ostatni nasz tegoroczny wyjazd. Do zobaczenia na rozpoczęciu sezonu 2013
